A więc. DZISIAJ. Obiecane "Jestem numerem Cztery" <3
Opis : John Smith to pozornie zwyczajny młody mieszkaniec jednego z miasteczek w
USA. W rzeczywistości jest jednak uciekinierem z pogrążonej w wojnie
planety Lorien, który na Ziemi szuka schronienia. Trafia do cichego
miasteczka w Ohio. Tu spotyka Sarę Hart, dziewczynę miejscowej gwiazdy
footballu. Rodzi się między nimi uczucie. Wkrótce jednak John
i jego
szkolna miłość znajdą się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Okazuje
się, że John jest jednym z dziewięciu uciekinierów z tajemniczej,
unicestwionej planety, ściganych przez bezlitosnego wroga. Numer Jeden,
Dwa i Trzy już nie żyją. Teraz kolej na Numer Cztery. By ocalić skórę,
John będzie musiał użyć swych niezwykłych mocy i zjednoczyć siły z
pozostałymi zbiegami.
Recenzja : Przyznam się bez bicia, że najpierw obejrzałam film i to on zmotywował mnie do przeczytania książki. Historia wciąga już od pierwszego rozdziału, nie należy się sugerować ciężkim do zrozumienia ( przynajmniej według mnie ) prologiem. Już właśnie w nim następuje pierwsze morderstwo ukazane w książce i dla kogoś kto nie oglądał najpierw filmu myślę, że trudno domyślić się czyje. A dokładniej, którego numeru. Cała opowieść napisana jest bardzo intrygującym, ale i też dość infantylnym językiem, dzięki czemu czyta się ją szybko i przyjemnie. Książka nie jest typowym fantasy, dlatego myślę, że spodoba się nie tylko młodzieży ( moja mama ją czytała i uważa, że jest świetna ;D ), ale i także innym odbiorcom. Uważam też, że ta powieść jest dobrym wyborem dla osób, którym czytanie przychodzi z wielkim trudem i dopasuje się do każdego gatunku. Znajdziemy tu magiczne moce typowe dla fantasy, przybyszy z kosmosu - science-fiction, dużo akcji, a także, cóż horroru, raczej mniej. To co najmniej mi się w niej podoba, to duża ilość przesłodzonego romantyzmu między Johnem i Sarą, ale idzie to przeboleć. Teraz czaję się na kolejne części, a jest ich jak na razie 6. ;) Gdyby kogoś zainteresowały dalsze części sagi, zapraszam tutaj : KLIK
Przy okazji zapraszam też na mojego tumblra. ;) KLIK
Pozdrawia was Panna Black :D

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz